Do poprawnego działania strony wymagane jest włącznenie obsługi javascript. Zmień to w opcjach Twojej przeglądarki i odśwież stronę.
78. rocznica wybuchu II Wojny Światowej
piątek, 1 września 2017

1 września o godz. 4:45 rozpoczną się obchody 78. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Delegacje Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oddadzą hołd mieszkańcom Pomorza poległym i zamordowanym przez hitlerowców podczas tej wojny.

Godzina ta nie jest przypadkowa, ponieważ o 4:45 rozpoczął się atak niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein na placówkę Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte, rozpoczynając tym samym pierwszą bitwę II wojny światowej. Westerplatte stało się symbolem waleczności i poświecenia polskich obrońców. Równolegle z niemieckim atakiem na Westerplatte nastąpił szturm na budynek Poczty Polskiej przy pl. Heweliusza - jedną z nielicznych polskich placówek w Wolnym Mieście Gdańsku. Wielu spośród obrońców Poczty Polskiej było Kaszubami.

Schleswig-Holstein rozpoczyna ostrzał Westerplatte

Pracownicy poczty prowadzili działania obronne przez cały dzień, odpierając ataki hitlerowskich formacji policyjnych i paramilitarnych, które używały nawet artylerii, a skapitulowali dopiero po oblaniu przez Niemców budynku benzyną i podpaleniu przy użyciu miotaczy płomieni. Obrońcy poczty, po 14 godzinach walki, podjęli o godz. 19 decyzję o kapitulacji. Wychodzący z budynku z białą flagą w ręku dyrektor Jan Michoń został zastrzelony, ten sam los spotkał naczelnika poczty Józefa Wąsika. 57 osób przebywało w budynku Poczty Polskiej rano w chwili niemieckiego ataku. Wśród nich było 43 pocztowców polskich z Gdańska, 10 pocztowców delegowanych z Gdyni i Bydgoszczy i 1 kolejarz polski z Gdańska. Poza tym w budynku byli: dozorca domu, jego żona i ich 10-letnia wychowanica. Obrońcy dysponowali trzema lekkimi karabinami maszynowymi, czterdziestoma pistoletami, trzema skrzynkami granatów i kilkoma karabinami. Z militarnego punktu widzenia obrona budynku Poczty Polskiej nie miała znaczenia, ale miała dużą wymowę symboliczną, przypominając o prawach Polski do Gdańska. Pracowników Poczty Polskiej w WM Gdańsku, którzy nie brali udziału w obronie poczty, zabrano z domów i zesłano do obozów koncentracyjnych, gdzie 10 rozstrzelano, a 18 zamęczono. Rodziny pocztowców poddano represjom. 6 osobom udało się uciec z budynku, a dwóch z nich: Franciszka Mionskowskiego oraz rannego Alfonsa Flisykowskiego, aresztowano już 2 września i osadzono z pozostałymi obrońcami. Pozostała czwórka (Andrzej Górski, Franciszek Mielewczyk, Władysław Milewczyk i Augustyn Młyński) zdołała przeżyć wojnę. W czasie trwania walk zginęli: Konrad Guderski; Leon Marszałkowski; Jan Michoń; Stanisław Rekowski; Bronisław Szulc; Józef Wąsik oraz dwóch innych, niezidentyfikowanych. W szpitalu zmarli: Erwina Barzychowska; Bernard Binnebesel; Stefan Cywiński; Alojzy Franz; Józef Nitkowski; Jan Pipka. Wziętych do niewoli obrońców Poczty Polskiej sąd polowy brygady SS Heimwehr gen. F.G. Eberhardta skazał na śmierć. Wyrok wykonano poprzez rozstrzelanie 5 października.  Rozstrzelani zostali: Jan Banaszkowski; Władysław Bazgier; Stefan Bączkowski; Heliodor Becker; Alojzy Bela; Andrzej Binkowski; Florian Budziak; Maksymilian Cygalski; Jan Ellwardt; Alfons Flisykowski; Kazimierz Gdaniec; Konrad Grotha; Jan Klimek; Franciszek Klinkosz; Władysław Koprowiak; Franciszek Krause; Franciszek Kuntz; Wojciech Kurkowski; Augustyn Lis; Franciszek Magulski; Bernard Majewski; Franciszek Mionskowski; Jan Nowak; Stefan Nowakowski; Kazimierz Orzechowski; Brunon Piełowski; Sylwester Płoszyński; Ignacy Połom; Aleksander Racki; Franciszek Rąbca; Kazimierz Rogaczewski; Józef Rzepka; Leon Schreiber; Ignacy Sikorski; Józef Strzelecki; Leonard Wiśniewski; Piotr Teshmer.

Pocztowcy po kapitulacji

Większość Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku pochodziła z Kaszub (podobnie jak pracownicy kolei). Ich zbiorowy grób odkryto dopiero w 1991 roku podczas prac budowlanych na gdańskiej Zaspie. Wtedy też w ramach Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego rozpoczęło swe działania Koło zrzeszające członków rodzin byłych pracowników Poczty Polskiej w Gdańsku. Starania o rehabilitację sądową pocztowców wsparte działaniami i publikacjami niemieckiego badacza Dietera Schenka przyniosły efekt – wyroki niesłusznie skazujące obrońców Poczty na śmierć zostały uchylone, a oni sami zostali oczyszczeni z z zarzutów dopiero w 1995 r. Odpowiedzialnych za mord sądowy Hansa Giesecke i Kurta Bode nigdy nie spotkała jakakolwiek kara. Zostali po wojnie zdenazyfikowani. Giesecke został dyrektorem Sądu Krajowego Hesji we Frankfurcie nad Menem, a Bode był sędzią, a potem wiceprezesem Wyższego Sądu Krajowego w Bremie. Zmarli w latach siedemdziesiątych jako cenieni prawnicy. W 1998 roku Rada Miasta Gdańska przyznała obrońcom Poczty Polskiej (łącznie 56 osobom) pośmiertnie tytuły Honorowych Obywateli Miasta Gdańska.

Hitlerowcy jesienią 1939 roku przeprowadzali masowe egzekucje ludności cywilnej Pomorza

W pierwszych miesiącach II wojny światowej Niemcy wymordowali na Pomorzu ok. 50 tys. ludności cywilnej – w tym wielu przedstawicieli kaszubskich elit: księży, nauczycieli, urzędników, twórców kultury, przedsiębiorców, zamożnych rolników itp. W pierwszej kolejności ginęli ci mieszkańcy Pomorza, którzy w latach międzywojennych zaangażowani byli w działalność polityczną, gospodarczą, społeczną, oświatową, kulturalną bądź religijną. Kaszuby i całe polskie Pomorze było pierwszym regionem Europy gdzie podczas II wojny światowej na masową skalę naziści przeprowadzali masowe egzekucje ludności. Upamiętniamy to w bardzo licznych miejscach naszego regionu: Lesie Piaśnickim, Lesie Szpęgawskim, Mniszku pod Świeciem, Polach Igielskich pod Chojnicami, Stutthofie i wielu innych.

NAJNOWSZE ARTYKUŁY
© Copyright 2005 - 2017 Portal Regionalny kaszubi.pl
Wydawnictwo Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
Projekt graficzny: Iselin
Webmaster: Łukasz Makurat
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij na to powiadomienie, aby je zamknąć.