Do poprawnego działania strony wymagane jest włącznenie obsługi javascript. Zmień to w opcjach Twojej przeglądarki i odśwież stronę.
Rok Leona Heykego

Rok 2015 w Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim upłynie pod patronatem Leona Heykego. Pochodzacy z Nordy pisarz i poeta, nazywany pieśniarzem północy, wspólnie z Aleksandrem Majkowskim i Janem Karnowskim, zaliczany jest do wielkiej trójcy młodokaszubów i głównych twórców literatury kaszubskiej. Przez 20 lat związany był z Kościerzyną, gdzie pełniąc posługę duszpasterską zasłynął jako wychowawca młodzieży, który zarażał swoich uczniów zamiłowaniem do kaszubszczyzny.


Leon Heyke (1885-1939) – ksiądz, katecheta i poeta młodokaszubski z Nordy

W dziejach Kaszubów i historii literatury kaszubskiej ks. Leon Heyke jest obecny jako jeden z wielkiej trójcy poetów i pisarzy młodokaszubskich obok Jana Karnowskiego i Aleksandra Majkowskiego. Jako jedyny z nich pochodził z Nordy, gdy pozostali z południa Kaszub. Urodził się 10.X.1885 r. w Cierzni, parafia Kielno, pow. Wejherowo w rodzinie gbura i sołtysa Ferdynanda i Anny z d. Block. Pruską szkołę powszechną ukończył w pobliskich Bieszkowicach. Następnie kształcił się w niemieckim gimnazjum klasycznym w Wejherowie, gdzie przez pierwsze lata uczono jeszcze języka polskiego. Tam należał do tajnej organizacji filomatów.

Po maturze w 1906 r. podjął studia teologiczne w Seminarium Duchownym w Pelplinie, gdzie wkrótce spotkał Jana Karnowskiego i w 1908 r. został członkiem Koła Kaszubologów. Na jednym z jego zebrań wygłosił referat „Etymologia nazwy Kaszuba”. 13.III.1910 r. otrzymał święcenia kapłańskie, zostając wikariuszem kolejno w Lignowach, Lubawie, a następnie w parafii św. Józefa w Gdańsku. W l. 1911-1912 kontynuował studia na uniwersytecie we Fryburgu Badeńskim, gdzie znowu spotkał J. Karnowskiego, ulubieńca pochodzącego z jego rodzinnej parafii prof. Ferdynanda Bieszka, skupiającego wokół siebie ziomków i rodaków. Z Fryburga przeniósł się do Wrocławia, gdzie towarzysząc J. Karnowskiemu był członkiem Akademickiego Koła Studentów Prus Królewskich.

W swoich wspomnieniach – życiorysie, napisanym 23.III.1939 r. na prośbę Andrzeja Bukowskiego, przywołał przede wszystkim atmosferę rodzinnego domu i spotkania z sąsiadami, podczas których dyskutowano o sprawach bieżących, „mówiono o Cejnowie i kaszubszczyźnie, o Kościuszce i dziejach polskich, opowiadano sobie baśnie i podania, grano na harmonijce i śpiewano. Ojciec niekiedy popisywał się grą na listku, matka umiała zaśpiewać wiele pieśni i choranek. (...) Obok studiów zawodowych zajmowałem się nieustannie kaszubologią, zwłaszcza we Wrocławiu, gdzie najserdeczniejszą zawarłem przyjaźń z J. Karnowskim, z którym wspólnie omawiałem sprawy bieżące z dziedziny literatury kaszubskiej. We Wrocławiu odwiedził nas dr Majkowski”. (Bukowski, Listy Leona Heykego…: 194).

Przywołane spotkanie, opisane również przez J. Karnowskiego w „Mojej drodze kaszubskiej”, jak i całość korespondencji ks. L. Heyki, dokumentują specyficzny charakter jego obecności wśród młodokaszubów – przede wszystkim jako poety i pisarza, publikującego na łamach „Gryfa” swoje wiersze „Pieśnie północy” w 1912 r. pod pseudonimem Czernicki. Jednocześnie dokumentują jego osobną drogę poetycką, także w zakresie pisowni, chcącego zachować specyfikę rodzinnej mowy Nordy, przeciwko czemu był A. Majkowski, zabiegający o jednolitość i rozwój kaszubskiego języka literackiego.       

W 1913 r. L. Heyke zdał egzamin doktorski i został znowu wikariuszem, najpierw w Chojnicach, a potem w Kościerzynie. Jak wspominał: „Z Kościerzyny objechałem przed wojną europejską własnym samochodem teren kaszubski, zwiedzając wszystkie ciekawsze historyczne miejsca i zabytki, zbierając miejscowe baśnie i podania, rozmawiając z ludźmi na temat spraw kaszubsko-polskich, opowiadając tu i tam ciekawie słuchającym wyjątki z regionalnych dziejów pomorskich. Byłem w największym rozpędzie, wtedy wojna przerwała plany i podróże. Przeżycia tych wypraw kaszubologicznych złożyłem później, gdy chory leczyłem się w Chmielnie, w licznych chorankach wielkiej ballady zatytułowanej »Dobrogost i Miłosława«. Całość jeszcze się nie ukazała. W roku 1920 objąłem w Kościerzynie stanowisko prefekta przy Państwowym Seminarium Nauczycielskim, po którego likwidacji w roku 1935 poszedłem jako katecheta do gimnazjum im. Józefa Wybickiego”. (Bukowski, Listy Leona Heykego…: 194).

W czasie I wojny ks. Heyke był sanitariuszem i kapelanem w szpitalu wojskowym w Chełmnie, gdzie spotkał A. Majkowskiego, skąd w 1916 roku znalazł się na poligonie w Hammerstein (Czarne). Po demobilizacji biskup chełmiński skierował go do Chmielna.

Następnie, przed pójściem do Kościerzyny, był Heyke w latach 1919-1920 krótko gościem w Stężycy, a następnie wikariuszem w Wygodzie i Kartuzach. W Kościerzynie zbliżył się nieco do A. Majkowskiego jako redaktora „Pomorzanina” i wznowionego „Gryfa”, na łamach którego opublikował bajki i wiersze pod pseudonimem Cérzôn Hugo. Redagował też dodatek literacki pt. „Druh” do „Pomorzanina” – Gazety Ziemi Kaszubskiej.

Współpracując z J. Karnowskim publikował w l. 1925-1934 na łamach redagowanego przezeń „Mestwina” Dodatku Naukowo-Literackiego „Słowa Pomorskiego” w Toruniu. Między innymi opublikował tam cz. II „Dobrogosta i Miłosławy”; cz. I ukazała się wcześniej w „Pomorzu” – dodatku literackim „Dziennika Gdańskiego” i „Kuriera Gdańskiego”. Dalsze fragmenty „Dobrogosta i Miłosławy” oraz sztukę – szołobułkę „Katylina” opublikował na łamach kolejnej serii „Gryfa”, wydawanego w l. 1931-1934 w Gdańsku pod red. Władysława Pniewskiego, z którym współpracował także J. Karnowski. Używał wówczas pseudonimu Stanisław Czernicki. W nr 1, R. 8, 1931-32, w formie dodatku, opublikowano jego „Hymn kaszubski” z nutami muzyki Tadeusza Tylewskiego.

W kościerskim seminarium i gimnazjum L. Heyke zarażał swoich uczniów umiłowaniem kaszubszczyzny. Wśród jego wychowanków byli nauczyciele Aleksander Labuda i Jan Trepczyk, inicjatorzy założonego w 1929 r. w Kartuzach Zrzeszenia Regionalnego Kaszubów, na czele którego stanął A. Majkowski. W zjeździe założycielskim ZRK wziął udział, wygłaszając kazanie podczas inauguracyjnego nabożeństwa i uczestnicząc w pochodzie.

Po pięciu latach napisał do J. Karnowskiego: „Szkoda, że nie mamy żadnego czasopisma. Gryf upadł, Zrzesz Kaszëbskô nie interesuje się bardzo spokojną pracą kulturalno-oświatową. Nigdy nie wiadomo, jakiego dokona skoku i w którą stronę. Zresztą unika starszego pokolenia. Są przekonani, że sami dźwigną świat z zawiasów”. (Bukowski, Listy Leona Heykego…: 189). Redaktorem „Zrzeszy” był wówczas Aleksander Labuda. Zarówno Heyke i Karnowski zaczęli z nią bliżej współpracować, gdy redakcję przejął sekretarz osobisty A. Majkowskiego Feliks Marszałkowski, łączący starych i młodych.

Liryczne, młodokaszubskie wiersze ks. Heyki pt. „Pieśnie północne” z „Gryfa”, którymi zdobył sobie najwyższe uznanie, opublikowane zostały w osobnym tomie jako „Kaszëbscie Spiewe” w Chojnicach w 1927 r. i w poszerzonym wydaniu w Gdańsku w latach 1972 i 1978 w opracowaniu Leona Roppla. On też przygotował do samodzielnego druku „Dobrogosta i Miłosławę”, który to poemat ukazał się po wielu latach za przyczyną Stanisława Jankego. W 1922 r. ukazały się na łamach „Druha” krotochwilne utwory prozatorskie ks. Heykego, oparte na wspomnieniach z dzieciństwa, pt. „Bardzenskji wergle”, a w 1931 w Kościerzynie w osobnym wydaniu „Podania kaszubskie”. Z kolei w Kartuzach w l. 1935 i 1937 opublikowane zostały szołbułki „August Szloga” i „Katylina”, które cieszyły się ogromnym powodzeniem na scenach kaszubskich teatrów amatorskich.

Pod koniec wspomnień ks. L. Heyke sformułował wykładnię swoich poglądów młodokaszuby: „Wspomnienia swoje złożyłem częściowo w innych już znanych artykułach, więc nie będę się tu powtarzał, podam teraz jeszcze tylko szkic ideologii swej kaszubskiej, którą sobie wyrobiłem już na ławie szkolnej i której dotychczas nie potrzebowałem zmieniać. Jak ongi w Helladzie język grecki rozpadł się na dialekty: joński, ateński i dorycki, tak w słowiańskiej Lechii również były 3 narzecza: polskie, pomorskie i połabskie. Do zaginionego połabskiego najwięcej podobne jest narzecze luzińskie, do dawniejszego pomorskiego z czasów ks. Świętopełka obecne południowo-kaszubskie. Kaszubi nie są osobnym narodem, lecz tylko szczepem narodu lechickiego, którego szczepem są i dzisiaj Polacy. Znaczenie wyrazu »lechicki« przeszło z czasem na obecny »polski«, więc Połabianie, Pomorzanie i Polacy należą do tego samego narodu polskiego.

Podczas swych objazdów po Kaszubach stosowałem hasło: »Mów po polsku albo po kaszubsku, jeśli to łatwiej ci przychodzi, kaszubszczyzna bowiem nie jest gorsza od polszczyzny i tak samo zdolna do wyrażania najsubtelniejszych uczuć i myśli«. Przeważnie mówiłem po kaszubsku,  zwłaszcza w stronach północnych, gdzie sposób wymowy i akcentu ułatwiał zrozumienie i zaufanie. W kołach inteligencji mówiło się tylko po polsku. Nawet z Majkowskim i Karnowskim nigdy jeszcze nie przeprowadziłem rozmowy tylko po kaszubsku. Piszę chętnie po kaszubsku dlatego, że w kaszubszczyźnie nie zawodzi mnie poczucie językowe i bez obawy popełnienia błędu mogę wodze puszczać podświadomości językowej. Gdy się z kaszubszczyzny wyrazy transponuje na język polski, polsko-kaszubskie te zwroty rażą niektóre polskie uszy przyzwyczajone do swej polskiej jednojęzyczności. (...) powróciłem do zasady: Pisz tak, jak wymawiasz, uwzględniając w pisowni wyraźnie tylko wspólne wszystkim gwarom brzmienie samogłoskowe. Na tym zdaniu zamykam wspomnienia swe kaszubologiczne”. (Bukowski, Listy Leona Heykego…: 195-196).

Ks. Leon Heyke opublikował też kilka artykułów o tematyce pedagogicznej na łamach „Miesięcznika Katechetyczno-Wychowawczego”. Był odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i tytułem radcy duchownego. Z chwilą wybuchu wojny wziął kij i pieszo opuścił Kościerzynę, zatrzymując się ostatecznie we wsi Wda, gdzie 13.X został aresztowany przez Selbschutz i uwięziony w Starogardzie Gdańskim. Zginął 16.X.1939 roku, zamordowany w grupie 30 kapłanów przez hitlerowców w Lesie Szpęgawskim. Po wojnie został patronem szkół i ulic w różnych miejscowościach na Kaszubach, a w Kościerzynie stanął też jego pomnik. O jego życiu i twórczości pisali  historycy i historycy literatury. Pisarz i dziennikarz Stanisław Janke napisał jego biografię – „reportaż historyczny” pt. „Poeta z kaszubskiej nocy. Życie i twórczość ks. dr. Leona Heykego (1885-1939)”, Wejherowo 1998.

Feliks Marszałkowski, znający spośród przedstawicieli młodego pokolenia najlepiej wielką trójcę młodokaszubów, zapamiętał, iż A. Majkowski mawiał o ks. Heyce – „Stolem o zajęczym sercu”. Wspominając go stwierdził: „W pamięci mej Heyke pozostał jako – Stolem. Delikatny, wrażliwy poeta, ujmujący w obejściu, kochający ojczyznę i lud kaszubski przechowujący szczątki kultury zagubionej w swej nieświadomości. Heyke czerpał z zasobów kultury ludowej i nadawał im artystyczny wyraz w twórczości poetyckiej. Odszedł od nas nagle ktoś bardzo nam bliski”. (Zob. Pro memoria Feliks Marszałkowski...: 181-183). Podobnie wspominali go kaszubscy poeci, kontynuujący działalność młodokaszubów – ks. Antoni Pepliński i szkólny Józef Ceynowa oraz ks. prał. Hilary Jastak i ks. Edmund Kosznik – obaj z Kościerzyny. Andrzej Bukowski w „Regionalizmie kaszubskim”, kreśląc sylwetki młodokaszubów, napisał, że należał on do nielicznych twórców, którzy ludność i ziemię kaszubską otoczyli głęboką i serdeczną miłością, umiejąc nadać jej artystyczny wyraz. „W życiu codziennym cichy, skromny, nie narzucający się, zamknięty w sobie, oddany był wyłącznie swej pracy literackiej i młodzieży, którą lubił i która nawzajem otaczała go miłością i szacunkiem. Od życia społecznego i organizacyjnego trzymał się z dala, nie miał bowiem żadnych ambicji wodzowskich w przeciwieństwie np. do Majkowskiego”. (Bukowski, Regionalizm: s. 335).

W latach 80-tych XX wieku, obok pomnika ks. L. Heykego w Kościerzynie, pojawiły się poświęcone mu tablice w kościołach w Wygodzie, Kielnie i Nowym Dworze. W 1992 r. z okazji II Kongresu Kaszubskiego Gminna Biblioteka Publiczna w Szemudzie otrzymała jego imię. Jego wiersze, a zwłaszcza znamienny pt. „Kaszëbskô”, cieszą się popularnością nie tylko wśród uczestników chmieleńskich konkursów „Rodnô mōwa”.

Kaszëbskô

Jô cë pòmnik chcôł wëstawic
I pò całim kraju szukôł,
I gdze jaczi béł le kamiéń,
Rzezbë młotã jô gò stłukôł.
 
Ale wszëtczé sã w òbróbce
Mie pòd rãką rozsëpałë,
Bò òd dłudżégò leżeniô
Bëłë òne rozwietrzałé.
 
Smùtny jô do chëczë wrócył,
Sôdł na progù zniechãcony
I so zdrzôł na pòla naszé
Wiôldżim spikã ùmòrzoné.
 
I jô rzekł: ò biédny kraju,
Wstaniże i rzeczë słowò
Stôł sã cud, Kaszëbskô wstała
I zaczinô jic na nowò.
 
Òna szła òbùtô w krôsã.
Złoti pas ji sëkniã trzimô.
Òna szła i z pôłnia rogù
Żëcô semiona wëjimô.
 
W zamërgnieniu krôj zaszëmi,
Kwiatë, głosë! Mie sã zdaje,
Że sã roda przemieniła,
Taczé sklą sã cëdné raje.
 
Wiosna jidze, włos ji wieje,
Bór i pòle, krôj i mòrze
Lsniącë ji sã wëstrojiłë,
Jô sã kłóniajã w pòkòrze.
 
Òna rzecze: Wez, zaspiéwôj. –
I mie złotą lutniã dała;
We mie serce zadërgało,
Prisnął zdrój i rãka grała.
 
W bòru szum i mòrza gromë
Mòji spiéwë wtór sã wstawi:
Żij Kaszëbskô! Twòji chwałë
Pòmnik w piesni sã ùjawi.
 
Biografia Leona Heykego z publikacji: C. Obracht-Prondzyński, J. Borzyszkowski, Młodokaszubi. Szkice Biograficzne, Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, Gdańsk 2012.

Bòżena Ùgòwskô

Ò nôleżny mù môl w pamiãcë

lead Jednym z pùnktów gòdnikòwi Przédny Radzëznë KPZ béł wëbiér patróna rokù 2015 i żebë nie bëło prosto, zaprezentowónëch òstało dwùch kandidatów, baro różnëch, ksądz i ksążã: Léón Hejka i Bògùsłôw X. Dzeli jich wnet wszëtkò: czasë z jich historicznym pòmachtanim, spòsób bëcégò i żëcégò, pòchòdzenié i droga, na jaczi sã realizowelë, a nawet geòòbrëmié jich dzejaniô czë jeleżnoscë smiercë. Co jich parłãczi? Ùmiłowanié swójszczëznë. Dlô ksãca wôżné bëło scalenié, zmòcnienié i ùtrzimanié zemi pòmòrsczi, a ksądz miôł starã ò przekôzanié snôżotë ti zemi w rodnym, lesôcczim słowie. I jesz mòże to, że chòc dzeli jich pôrã wieków, to tak samò są krëjamnyma pòstacjama dlô wiãkszoscë współczasnëch. 

Kąsk dzëwiłë mie głosë tëch, co cwierdzëlë, że nie je wôrt welowac na Hejkã, kò ò nim doch wszëtcë wiedzą. Mòże wiedzą, leno co? Hasła, jaczima je òkresliwóny, są baro enigmaticzné: jeden z wiôldżich młodokaszëbów, dali – Swiãtopôłk lëteraturë kaszëbsczi (téż titel pùblikacji pòkònferencyjny pòd redakcją prof. Jowitë Kãcyńsczi), pòéta lesôcczich strón (tim titlã rodôkòwi òddôł tczã Bòles Bòrk) czë pòéta kaszëbsczi nocë (taczi titel mô biograficzné òpracowanié, jaczégò aùtorã je badéra jegò żëcégò i ùtwórstwa Stanisłôw Janke). Prawie Janke mógłbë służëc za nôwiãkszégò znajôrza Hejczi, a òn pòkórno przëznôwô, że na wiele pitaniów ni mòże nalezc òdpòwiedzë, a jesz, że nawet to, co ùznôwóné biwô za fakt, nié do kùńca mòże za taczi bëc przëjãté, jeżlë nigdze nie je to pòswiôdczoné. 

Pò prôwdze òdkrëc pòétã z Cérzni

Szkólny kaszëbsczégò jãzëka, lubòtnicë lëteraturë, gazétnicë, kaszëbsczi dzejôrze to mòże jesz kąsk znają ùtwórstwò (ale rozmajitosc interpretacyjnô chòcbë jegò pòézji kôże cwierdzëc, że je òdczëtiwónô abò dosłowno, abò tendencyjno, z ùdokazniwanim swòjich teòriów, a nié przesłaniów, chòc taczé głosë są skądjinąd baro pòżëteczné, bò kôżą wmiknąc w głąb i samémù sã doòkreslëc) i òglowé faktë z żëcégò. Mëszlã, że latosé roczëznë: 130. ùrodzeniô i 76. smiercë – òbie te datë parłãczi rujan – mdą dobrą leżnoscą, bë pò prôwdze òdkrëc pòétã z Cérzni (stąd łatwò gò szło rozpòznac pòd jednym z przëbrónëch pseùdonimów – Cerzón, a jinszé: Stanisłôw Czernicczi, Hùgò Levon i jich rozmajité wariantë – chto bë sã pòd nima doszukiwôł skrómnégò ksãdza). 

Ju sóm fakt, że dwùch wiôldżich młodokaszëbów dôwno miało swòje roczné patrónatë (Majkòwsczi w 2008 rokù, a w 2010 Karnowsczi), a Hejka òstôł jakbë z bòkù, jakbë zôs gdzes òdżił dëch Majkòwsczégò, doszukiwającégò sã w drëchù bezùstôwnégò votum separatum, a czej ju sã nadarzëła spòsobnosc, bë nã niehònorną lukã zakrëc, mùszôł jesz kònkùrowac ze sztërë wieczi starszim Grifitą Bògùsławã X, chtëren gwësno jesz doczekô sã nôleżny mù érë, taką móm nôdzejã! 

Prof. Zbigórz Zelónka dostrzégô jesz jednã znankã wskôzëjącą na to, że je òn mało znóny – donëchczas nie pòwsta żódnô mònografiô jegò ùtwórstwa, a doch i Majkòwsczi, i Karnowsczi doczekelë sã taczich pùblikacjów, szerok i pòdrobno przedstôwiającëch i jich dokazë, i biograficzną chronologiã. Môłim przëczinkã do taczégò òpracowaniô bëła kònferencjô, jakô 10 lat temù, 5 gòdnika 2005 r., òdbëła sã we Wejrowie. Tam niejedny z prelegentów np. prof. T. Linkner, redaktorka pòkònferencyjnégò zbiéru prof. J. Kãcyńskô, S. Janke, prof. Z. Zelónka, wskôzywelë dalszé tématë jich zajimającé abò mògącé rozbùdzëc cekawòsc jinëch badérów. Czejbë to sã zjiscëło, wszëtczé te ùmëslënczi bë mògłë bëc plónã pòstãpnégò dokazu, a pòwstałô ksążka Swiãtopôłk kaszëbsczi lëteraturë mògłabë jakno I tom òtmëkac nôùkòwé i kriticznolëteracczé analizë ùtwórstwa ksãdza Hejczi. Minãła dekada, a z nią nasta wiãkszô cëszô. Gwësno ks. Hejka w swòji skrómnoscë bë sã nie dopòminôł ò nôleżny mù môl w pamiãcë, ale czë temù mô òstac skôzóny na taką zasnëtą głãbòką dôką wiédzã ò swòji òsobie?

Wsłëchac sã w spiéw z rodnégò dodomù

Gwësno nie dopòmôgôł rozsłôwianiémù sebie przez ideòlogiczną i pòliticzną agitacjã – te òbrëmia òstróżno pòmijôł. Nigdë nie doòkreslił, czim je dlô niegò regionalizm, a leno ze sztridów z Majkòwsczim mòże sã doznac, że nie widzała mù sã narzucywónô przez redaktora „Grifa” ùnifikacjô pisënkù i lëteracczi słowiznë, że za wôrtnotã miôł to słowò i ten spiéw dëszë, jaczé wëniósł z rodnégò dodomù i nie chcôł sã jich wëzbëc. A że nie dbôł ò swòje, mòże swiôdczëc chòcbë i to, że zbiérk wiérztów Kaszëbski Spiewe wëdôł (w 1927 r.) pò szesnôsce latach òd debiutu na łamach „Grifa” (w 1911 r.), i co pòdkresliwają zgódno badérowie (Janke, Zelónka), gwësno nie parłãczëło sã to z materialnyma jiwrama. Ni mòże mù téż zarzucëc falszëwi skrómnoscë, skòrno dzelił sã swòjima ùmëslënkama w gazétach. Mòże ùznôwôł, że tim spòsobã trafi rëchli i do wiãkszi rzeszë czëtińców? – ksążczi wnenczas jesz bëłë rzôdczima gòscama pòd wiesczima strzechama. To pitanié téż sã ju nie doczekô òdpòwiedzë.

Skłónic sã nad pòdmiotã liricznym

Nôwiãkszé zdzëwienié ògarinô równak, czej czëje sã, że Hejka béł pòétą kòntrowersyjnym, a to nôczãscy za sprawą lirików zebrónëch w „Zéw miłosny” (jeden z dzélów Kaszëbsczich spiéwów). I nie bëłobë w tim nick kòntrowersyjnégò, czejbë nié zdrzenié na Hejkã bez prizmat jegò kapłańsczi dostójnoscë miast dëszë pòéticczi. A doch pò dzys dzéń badérowie jegò ùtwórstwa nie doznelë sã, kògùm bëła dlô lirika Hanka-Piesniôdejka i czë w całoscë bëła to pòstacjô realnô, czë mòże misticznô, zrodzonô z bòkadoscë jegò wseczëców i w tak zawòalowóny fòrmie wërôżającô jegò wiarã i pòswiãcenié Bògù (Matce Bòsczi?). I niech to téż òstónie krëjamnotą pòétë, a czëtińcowie niech próbùją wsłëchac sã w jegò wiérztë i pòématë sercã i dëszë pòrëszeniama. Tej mòże niekònieczno le Hanka mdze rozbùdzac cekawòsc, ale i nad pòdmiotã liricznym chtos sã skłóni, nad jegò wrazlëwòtą, delikatnoscą i słowama, chtërne mògłëbë skrëszec kòżdé serce i jaczé w dzysészich czasach kòżdé dzéwczã chcałobë òd swégò mùlka ùczëc.

Ùczestnic aùtora Kaszëbską òbarchniałégò

Hejka wëapartniwôł sã w karnie młodokaszëbów ôrtã ùtwórstwa i bënowim pòstrzéganim sprawów kaszëbsczich – jegò słowò nie niosło w se biôtczi, le we wiãkszoscë pòkazywało snôżotã wôrtosców stanowiącëch spòdlé lëdzczégò żëcégò: lëdzką miłotã, piãkné krôjmalënczi nôtërë i tegò, co jã òżëwiwô, chòcbë szum lasów, spiéw ptôchów, parmiéń słuńca, zresztą pòéta sóm ò se pòwiôdô, że to, co sã w głowie mëkcëło i co piersë rozpiérało, w drobnëch, letczich piesniach jegò serce wëspiéwało (Na wieczi), kò ni mógł nie spiewac, skòrno dostôł złotą lutniã, bë chwałë Kaszëbsczi pòmnik w piesni sã ùjawił (Kaszëbskô). Lëterackô samòrealizacjô zagwësniła mù môl w przédnictwie Towarzëstwa i pòstrzéganié jakno jednégò z „wiôldżi trójcë”, łączno z Majkòwsczim i Karnowsczim. Równak ni miôł tëli szczescô, bë jegò spiéwë doczekałë sã tak pòczestnégò ùwôżaniô, jak Żëcé i przigòdë Remùsa czë Sowizdrzôł ù Krëbanów abò Nowòtné spiéwë i dramatë. A wezmë na to pòemat Dobrogòst i Miłosława wëmôgô òd czëtińca strzédnowieczny wiédzë historiczny i militarny, kùlturowégò spòdlégò henëtnégò żëcégò, znajomòscë słowiańsczi mitologii, geògraficznégò rozeznaniô w kaszëbsczim i kòcewsczim ùsztôłtowanim terenu czë fizjograficznëch pòzwach.

Mëszlã, że naji kùlturze niematerialny w całoscë wiôlgą krziwdã wcyg robi zdrzenié na kaszëbiznã i Kaszëbë bez prizmat fòlkloru i lëdowòscë, co robi je cekawim pòlã eksploracji pòd wzglãdã etniczny egzoticzi, ale pòmijô wësoczé wôrtnotë lëteracczé czë artisticzné. Ten pòzdrzatk mógłbë sã zmienic, czejbë pònadstalatny brzôd ùtwórstwa doczekôł sã òpracowaniô historii kaszëbsczi lëteraturë i czejbë szerzi, w òglowòpòlsczich i eùropejsczich cządnikach pùblikòwóné bëłë analizë kriticzné, zachãcywającé do sygnieniô pò dokazë pòmòrsczich lëteratów. Tej mòże i Kaszëbi bùsznic sã bãdą ze swòjich ùtwórców, a lëdze zeza Kaszëb zmienią swòje mëszlenié i mdą miec w ùwôżanim piszącëch w jãzëkù swòji tatczëznë. Mòże téż ùrzeką jich pòzwë, jaczé Zelónka òdnôszô do Hejczi: romantik z Cérzni, Swiãtopôłk lëteraturë kaszëbsczi, pòéta Kaszëbską òbarchniałi. 

Pomerania, styczeń 2015, s. 12-13


Stanisław Janke

Kaszubski wieszcz z Cierzni

Leon Heyke należy do wąskiego grona wybitnych poetów kaszubskich pierwszej połowy XX wieku. Urodził się 10 października 1885 roku w rodzinie rolnika i sołtysa w przysiółku Cierznia, na terenie obecnej gminy Wejherowo, czyli na północnych Kaszubach.

Uczęszczał do pruskiej szkoły powszechnej w pobliskich Bieszkowicach i gimnazjum klasycznego w Wejherowie. Dzięki opiece i pomocy finansowej wejherowskiego dziekana ks. Walentego Dąbrowskiego rodem z Gowina, Króla Kaszubów, jak go zwano, ukończył Seminarium Duchowne w Pelplinie, a następnie doktoranckie studia teologiczne we Fryburgu Bryzgowijskim i Wrocławiu. Pełnił posługę duszpasterską jako wikariusz w kilku parafiach na Pomorzu. Podczas I wojny światowej służył, jak wielu innych kapłanów pomorskich tamtych czasów, w armii pruskiej; był sanitariuszem i kapelanem w Chełmnie i Czarnem.

Zadebiutował w 1911 roku w „Gryfie” cyklem wierszy lirycznych „Piesnie północny”. Jego pierwszy i jedyny tomik wierszy Kaszëbski Spiewe ukazał się w 1927 roku w Chojnicach. Leon Heyke jest także autorem utworów prozatorskich: cyklu humoresek „Bardzenskji wergle”, publikowanych w l. 1922–1923 na łamach „Druha”, literackiego dodatku „Pomorzanina”, oraz zbioru legend Podania kaszubskie (1931). Jego dwie szałabułki, sztuki sceniczne oparte na zabawnych anegdotach: „Agust Szloga” (1935) i „Katilina” (1937), wielokrotnie z powodzeniem wystawiały amatorskie zespoły teatralne, między innymi w Kościerzynie i Wejherowie. Dał się również poznać jako publicysta, autor licznych artykułów o tematyce kaszubskiej i szkiców z dziedziny katechezy.

Od 1920 roku pełnił obowiązki katechety, prefekta, najpierw w Państwowym Seminarium Nauczycielskim Męskim, a następnie w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Józefa Wybickiego w Kościerzynie. Był tam nie tylko duchowym opiekunem, ale i kaszubskim przewodnikiem młodej inteligencji pomorskiej. Właśnie w Kościerzynie, pełniąc niełatwą służbę nauczyciela i duszpasterza, przez prawie dwadzieścia lat pracował nad romantycznym poematem bohaterskim „Dobrogòst i Miłosława”. Tłem eposu jest XIII-wieczne Pomorze z czasów panowania księcia Świętopełka Wielkiego. Wokół głównego nurtu lirycznego poematu splatają się liczne powiastki i podania, opisy przyrody i obyczajowości pomorskiej, a nade wszystko wojenne zmagania księcia Świętopełka i jego wojów z Krzyżakami.

Zamiarem twórcy było zamknięcie szesnastozgłoskowego poematu w trzech częściach, swobodnych opowieściach zwanych brawędami, z których każda miała się składać z dwunastu pieśni, a te z pięciu tematów. W pełni ukazały się dwie pierwsze opowieści. Pierwsza część pt. „Miłosława” została opublikowana w latach 1923–1925 na łamach „Pomorza”, dodatku literackiego „Kuriera Gdańskiego”; druga część „Wojewoda” w latach 1926–1928 w toruńskim „Mestwinie”, dodatku naukowo-literackim „Słowa Pomorskiego”, a także jako samodzielna książka (Toruń, 1928). Trzecią część „I sã stało” Leon Heyke zaczął publikować w 1931 roku w „Gryfie”, a następnie od 1938 roku w „Kaszubach”, dodatku regionalnym „Gazety Kartuskiej”. Pracę nad tymi ostatnimi pieśniami ukończył w maju 1939 roku. W lipcowym, ostatnim numerze „Kaszub” w 1939 roku ukazała się ósma pieśń. Nie pojawił się w sprzedaży ani opóźniony numer sierpniowy „Kaszub”, ani następne numery pisma. Wybuch wojny zamknął na zawsze niedługą, bo zaledwie paroletnią, historię kartuskich „Kaszub”. Twórca nie dokończył także trzeciej sztuki scenicznej „Mądri Dëga”, którą świadkowie czytali w maszynopisie. Autor zginął dokładnie o trzeciej po południu 16 października 1939 roku, rozstrzelany przez Niemców w Lesie Szpęgawskim. Ostatnie chwile poety, stojącego w październikowy ponury dzień przed szeregiem ludzkiej nienawiści pojawiły się proroczo w jego wierszu „Swiãtô smierć”: „Mòdlë sã, czej strzała trafi, / Co zbawionô dësza mdze!... / Serce mòje, co të płaczesz? / w niebie, tam të ùzdrzisz mie!”.

Pracując nad literacką biografią Leona Heykego, zamkniętą w książce Poeta z kaszubskiej nocy (1998), stałem się orędownikiem pełnego wydania wszystkich jego dzieł literackich poza Podaniami kaszubskimi, które były pracą etnograficzną. Nie ziściłoby się moje marzenie, gdyby nie wielki wkład edytorski Wojciecha Kiedrowskiego, który był właścicielem Oficyny Czec. Dzięki jego staraniom jako pierwsza pozycja ukazała się książka poetycka Kaszëbsczé spiéwë (1999), z posłowiem poety Edmunda Puzdrowskiego. Kolejną pozycją był poemat Dobrogòst i Miłosława (1999), wydany na podstawie maszynopisu, niekompletnego, sporządzonego przez kaszubskiego pisarza i edytora Leona Roppla. Ostatnim wznowionym dziełem Leona Heykego były Szôłôbùłki (2002), z dwiema sztukami scenicznymi „Agùst Szlôga” i „Katilina”, wydane z okazji 10-lecia nadania Gminnej Bibliotece Publicznej w Szemudzie imienia ks. dr. Leona Heykego.

Leon Heyke był przede wszystkim wieszczem. Jego niektóre sentencje poetyckie są często wykorzystywane jako cytaty, hasła na kaszubskich sztandarach i podczas wielu wydarzeń poświęconych jego pamięci. Gdy Kaszuby i Pomorze odzyskały niepodległość, napisał wiersz „Kaszëbskô”, a w nim takie oto frazy: „Stôł sã cud, Kaszëbskô wstała / I zaczinô jic na nowò”. Do najbardziej znanych wersów poety należą słowa z zakończenia jego wiersza „Swiat kaszëbsczi”: „Tu je mòja mòc i chwała, / Mégò serca swiãti dzél; / W jegò służbie jô sã trawiã / Zdrzącë w jegò wiôldżi cél”.

Należy mieć nadzieją, że te aforyzmy będą towarzyszyć obchodom i wydarzeniom ogłoszonego przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie Roku Leona Heykego 2015 i je uświetniać. 

Pomerania, styczeń 2015.


Matéùsz Bùllmann

Szlachama chëczë patróna

Rzekã prôwdã: to, że mómë rok ksãdza Heyczi, jô ju bëlno wiedzôł, ale to, że stoji jesz jegò chëcz, jô dowiedzôł sã z.... pludrë. Pierszi rôz czej jô ùdbôł so zazdrzec do rodzynny wsë patrona tegò rokù, mùszôł jem jã nôprzód nalezc, a to nie bëło taczé letczé.

Internet pòdpòwiedzôł, że to plac, chtëren je partã pòdwejrowsczich Bieszkòwic. Pò pòlskù Cierznia, czasã Cierżnia, a pò kaszëbskù Cérzniô – prawie tam przëszedł na nen swiat ks. Léón Heyka. Bëło to w 1885 rokù ë trudno bëło sã domëszlac, że jaczis sztrik [szlach] pò nim jesz tam mòżna nalezc.

Szasym miona Heyczi

W samëch Bieszkòwicach ò 10 dopôłnia lëdzy na szasym mało jak zelińtów na kaszëbsczim sztrądze. Jednã białkã ùdało sã pòtkac, równak wësła mie w czësto lëchi plac. Pòmògła kôrta, co je wëmalowónô na tôflë w westrzódkù wsë. Tam jô nalôzł pierszi sztrik pò ksãdzu Heyce. Szasé jegò miona, chtërno òdchôdając òd główny drodżi, jidze na Cérznią. Za richtich abò pò prôwdzë to je bëlny sztëk za Bieszkòwicama. Szasé miona ksãdza òkôza sã stegną ze szpùrama na jedno aùto. Doprowadzëła mie do dwùch gbùrstwów, przë nich stoja stôrô kaszëbskô, përznã ju pòdùpadłô chëcz. Zarô cos mie tknãło, blós nie bëło kògò pëtac.

Tegò samégò dnia, tak jak jô rzekł na zaczątkù, z czësti pludrë jô sã dowiedzôł, że prawie jo – mô to bëc dodóm Léóna Heyczi, w chtërnym sã ùrodzył. Dowiedzôł jem sã téż, że bôczënk dôł na niã ju wasta Macéj Tamkùn razã ze znajôrzã pòstacji ë ùtwórstwa patrona 2015 rokù Stanisławã Janką. Wasta Stanisłôw rzekł mie, że to prôwda, że òdwiedzëlë nen plac, gôdelë z białką, chtërna tam mieszkô (nie je to ju familiô Léóna Heyczi, chëcz òsta w swòjim czasu przedónô), ë że Macéj Tamkùn nawetka ju dôł na to bôczënk wójtowi gminë Wejrowò, gôdającë, że bëlno bëłobë zrëchtowac tam jaczis plac pamiãcë ë ùretac chëcz.

Przez Rédã i Wejrowò

Czej jô òdwiedzôł wastã Maceja Tamkùna w jegò dodomù w Rédze, òn prawie robił przë pòrtrece Léóna Heyczi w swòji pracowni. Tam téż më so pògôdelë. Spitôł jem nôprzód ò Cérzniã. Przesnôżi môl – rzekł mie – cëdowny plac, krótkò Bieszkòwic, niedalek jezoro Zawiat, mòrenowé grzãpë, lasë. Baro mie sã ùwidzôł. Snôżô chëcz, 200 lat stôrô. Jô so tak ùmëslił, że ten bùdink mùszi służëc spòlëznie. Bëc mòże tak sã stónie. Wójtowi gminë Wejrowò Henrikòwi Skwarło widza sã ta ùdba. Pòcziwôł głową, téma je do zastanowieniô, bãdze kôrbił z wszelejaczima starnama kòl se w gminie ë mdą ò tim radzëlë. Tej je jakòs nôdzeja – dopòwiedzôł wasta Tamkùn.

Co w Cérzni miałobë pòwstac? Ùtwórca nowégò pòrtretu ksãdza Heyczi raza ze Stanisławã Janką zgódno są dbë, że mùszôł to bë bëc jaczis plac pamiãcë ò tim wiôldżim pòece. Mòżna bë ùtwòrzëc tam gminną jizbã pamiãcë. Mają wszelejaczé gminë taczé jizbë, a tu Heyka, nôwikszi pòeta z ti gminë, òstôłbë piãkno ùhonorowóny – gôdô wasta Janka.

Do Cérzni

Ò całą sprawã jô chcôł spëtac samégò wójta. Dowiedzôł jem sã, że mdze ò tim kôrbił za dwa dni z Piotrã Léssnawą na antenie radia Norda FM. Mòżna dożdac – jô pòmëslôł. Ë tak ùczuł jem, że mùszi na to zebrac dëtczi ë do tegò mùszi téż nalezc wespółrobòtników. Nôwôżniészô bãdze równak pòstawa ë chãc włôscëcelów. Z tim mòże bëc wszelejak. Czej jem béł na placu, chòc henëtny mieszkańcowie bëlë miłi (zamklë chòcbë psë, chtërne dosc òstro miałë chãc pògònic mie z pòdwórka), to zdôwô mie sã, że za ùtrzëmanim stôri chëczë za baro nie są. Ùzdrzimë, mòże wëszëznóm gminë ùdô sã jich przekònac.

Jeżlë be tak bëło, gôdô sã, że chëcz je ju w dosc lëchim stónie, ë mùsza bë bëc pò prôwdze czësto rozebrónô ë pòbùdowónô òd spòdlégò. Òna ju nie wëzdrzi téż tak, jak w czasu, czej mieszkôł w ni Léón Heyka. Żebë mòglë w ni mieszkac pòstãpny lëdze, brëkòwné bëłë co jaczis czas remòntë. Ni ma ju strzechë na dakù, a nen ju sã ùdżibnął pòd cãżôrã czasu. Bënë téż są pewno zmianë. Równak mają tam jesz bëc stôré piécczi. Na gwës – jak wiedno w taczich przëtrôfkach – prôwdzëwé są téż prodżi.

Spòdlé do òdrodzeniégò tegò placu ë wëzweskaniégò pò prôwdze je. Czë cos z tegò wińdzë? Ùzdrzimë, przed nama òbgôdczi midzë wójtã ë gminną radą, tej pòtkanié z miéwcą chëczë – òd tegò zależi nôwicy.

Òdj. MB

Pomerania, luty 2015.


„Dzieło ks. dr. Leona Heykego” – konferencja w Bolszewie

27 marca w bolszewskiej książnicy odbyła się konferencja popularnonaukowa, poświęcona patronowi tego roku na Pomorzu.

Referaty w ramach konferencji pt. „Dzieło ks. dr. Leona Heykego” wygłosili: Stanisław Janke – Moja glossa do biografii, Władysław Kepka – Rodzina, sąsiedzi, koledzy z gimnazjum i Seminarium Duchownego ks. Leona Heykego, Zbigniew Zielonka – Heyke w literaturze kaszubskiej, Elżbieta Bugajna – Poezja religijna Leona Heykego, Daniel Kalinowski – Dramaturgia Leona Heykego, Edward Breza – Słownictwo Leona Heykego, Krzysztof Jażdżewski – Ślady ks. Leona Heykego w Kościerzynie, Iwona Piastowska – Ks. dr Leon Heyke – Patron Biblioteki Publicznej Gminy Szemud, Maciej Tamkun – Inspiracje malarskie życiem i twórczością ks. Leona Heykego.

Jak podkreśliła Janina Borchmann „możemy śmiało powiedzieć, że ponad 70 lat po śmierci Leon Heyke wychodzi z cienia swych poprzedników, współpracowników i przyjaciół, w tym Aleksandra Majkowskiego i Jana Karnowskiego. Był oczywiście z nimi łączony w słynną trójcę młodokaszubską, ale pozostawał na dalszym planie. Im poświęcono obszerne biografie i monografie, a on doczekał się na razie tylko skromnych szkiców. Ta sytuacja odpowiadała jego nienarzucającej się osobowości, ale teraz nastał już czas, by to zmienić.” Dyrektor bolszewskiej książnicy zapewniła także, że owocem konferencji będzie publikacja zbioru referatów, które zostały podczas niej wygłoszone”.

W związku z tym, że tego samego dnia przypadał Międzynarodowy Dzień Teatru gościnnie wystąpił Tomasz Fopke przedstawiając wybrane fragmenty „Szołobułek” ks. Leona Heykego. Za znakomite wykonanie „Szołbułek” publiczność nagrodziła Pana Tomka gromkimi oklaskami.

W Bolszewie odbyło się również rozwiązanie „Gminnego Konkursu Wiedzy o Życiu i Twórczości Ks. Dr. Leona Heykego”. Nagrody otrzymali uczniowie Samorządowego Gimnazjum im. Jana Pawła II w Bolszewie. I miejsce zajęła Martyna Semerling, II m. Wiktoria Semerling, III m. Sebastain Labuda, a wyróżnienia Barbara Kandziora i Weronika Brylowska. Zaangażowanie uczniów do konkursu zostało docenione przez Wójta i Dyrekcję biblioteki. Pani Katarzyna Paczoska - p.o. dyrektora SG w Bolszewie także otrzymała upominek. Zaś Pani Wanda Kiedrowska otrzymała statuetkę „Anioła Kultury”. Jest to nagroda, którą przyznaje Biblioteka od 2006 r. osobom szczególnie zaangażowanym społecznie na rzecz biblioteki. Statuetkę wręczył Poseł na Sejm RP - Jerzy Budnik. Janina Borchmann otworzyła wystawę poplenerową Inspiracje malarskie poematem Leona Heykego „Dobrogòst i Miłosława” i poezją „Kaszëbsczé spiewë”. Obrazy namalowali członkowie Koła Pasji Twórczych pod czujnym okiem komisarza pleneru – Macieja Tamkuna. Kolekcja tworzy wraz z portretem ks. dr. Leona Heykego 16 obrazów. Tego dnia także odbyła się promocja książki Janiny Borchmann Inspiracje malarskie literaturą kaszubską oraz Edwarda Brezy Zalety imionami ludzi.

Organizatorami konferencji byli: Wójt Gminy Wejherowo, Dyrektor Biblioteki Publicznej Gminy Wejherowo im. Aleksandra Labudy w Bolszewie, Dyrektor Samorządowego Gimnazjum im. Jana Pawła II w Bolszewie, Koło Pasji Twórczych i Bałtyckie Stowarzyszenie Marynistów Mare Nostrum im. Antoniego Suchanka w Gościcinie. Konferencję prowadził Stanisław Janke. Patronat obieli: Zarząd Główny Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, „Pomerania”, „Nasza Gmina: miesięcznik Samorządowy Gminy Wejherowo.

J. Borchmann


Pamięć o ks. dr. Leonie Heyke

11 maja 2015 r. w auli Samorządowego Gimnazjum im. Jana Pawła II w Bolszewie odbyła się kolejna w Gminie Wejherowo uroczystość upamiętniająca postać ks. dr. Leona Heykego. Postać patrona 2015 roku na Pomorzu przybliżył prof. Tadeusz Linkner.

 Gimnazjalistów przywitały J. Borchmann i K. Paczoska podkreślając, iż wpisuje się ona w obchody Roku Leona Heykego w Gminie Wejherowo i ustanowienia przez Zarząd Główny Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego roku 2015 Rokiem Leona Heykego. Organizatorami wydarzenia byli: Henryk Skwarło - Wójt Gminy Wejherowo, Janina Borchmann - Dyrektor Biblioteki Publicznej Gminy Wejherowo im. Aleksandra Labudy w Bolszewie i Katarzyna Paczoska - Dyrektor bolszewskiego gimnazjum.

Obchody w Gminie Wejherowo rozpoczęto, m.in. plenerem malarskim inspirowanym twórczością Leona Heykego, konferencją popularno-naukową Dzieło ks. Leona Heykego i konkursem wiedzy adresowanym do gimnazjalistów.

Uroczystości rozpoczęła inscenizacja słowno-muzyczna pt. Stwòrzenie Kaszëb na podstawie legendy Janusza Mamelskiego o tym samym tytule w wykonaniu uczniów z Koła Kaszubskiego działającego przy gimnazjum w Bolszewie pod opieką nauczycielki Henryki Albeckiej. W niezwykle barwny i ekspresyjny sposób aktorzy przedstawili stworzenie przez Boga Kaszub, oddając wiernie nie tylko treść, ale i ducha tej popularnej na Kaszubach legendy. Wzruszenie wywołały jej końcowe strofy odwołujące się do zatopienia przez Gryfa - skrzydlatego lwa z głową orła, największego kaszubskiego skarbu - bursztynu w wodzie w miejscu, gdzie obecnie znajdują się Kartuzy. Na pamiątkę tego wydarzenia do dziś w herbie Kaszub widnieje Czarny Gryf. Całość dopełniała misternie wykonana przez Bożenę Reszke dekoracja.

Na ręce H. Albeckiej i występujących uczniów J. Borchmann, K. Paczoska złożyły podziękowania, i upominki książkowe w postaci albumu Gmina Wejherowo ufundowane przez Wójta Gminy Wejherowo.

W dalszej części uroczystości referat pt. O twórczości Leona Heykego wygłosił prof. Tadeusz Linkner, który przybliżył gimnazjalistom życie i twórczość ks. dr. Leona Heykego.

Leon Heyke urodził się on 10 października 1885 r. w przysiółku Cierznia, na terenie obecnej Gminy Wejherowo. Ukończył szkołę powszechną w Bieszkowicach, gimnazjum w Wejherowie i Seminarium Duchowne w Pelplinie, a następnie doktoranckie studia teologiczne we Fryburgu Bryzgowijskim i Wrocławiu. Pełniąc posługę duszpasterską pracował jako wikariusz w kilku parafiach. Wpływ na to miały ówczesne władze pruskie, które wskazywały miejsce pobytu księdza na parafii. W czasie I wojny światowej ks. Leon Heyke był sanitariuszem i kapelanem.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, od 1920 r. pełnił obowiązki katechety w Państwowym Seminarium nauczycielskim w Kościerzynie, a następnie Gimnazjum i Liceum w Kościerzynie. Przez swoich uczniów był pamiętany jako przewodnik kaszubskiej młodej inteligencji. Ks. dr Leon Heyke zostaje rozstrzelany przez hitlerowców 16 października 1939 r. o godz. 15.00 w Lesie Szpęgawskim. Nie jest znane miejsce pochówku ks. Heykego, jego symboliczny grób znajduje się na cmentarzu w Kielnie obok mogiły rodziców.

Jako twórcę ks. dr. Leona Heykego zapamiętamy z pięknych i wywołujących wzruszenie wierszy, które zebrane w tomie Kaszëbsczé spiéwë ukazały się drukiem w 1927 r. Jako poeta można o nim mówić liryk. Dał on początek poezji kapłańskiej. Mawiał, że nad dobrym wierszem należy pracować długo.

Pracując i mieszkając w Kościerzynie pracował nad poematem Dobrogòst i Miłosława, którego zakończenie nam jest nieznane, ponieważ najprawdopodobniej rękopis ostatniej części poematu został spalony przez Niemców wraz z całą bogatą biblioteczką ks. Heykego. Na uwagę zasługują sztuki sceniczne oparte na zabawnych anegdotach Agùst i Szloga i Katilina, wielokrotnie i z powodzeniem wystawiane przez amatorskie zespoły teatralne.

W 1931 r. w Kościerzynie opublikował niezwykle ciekawe Podania kaszubskie, w których opisał siedem miast kaszubskich zaczynając od Kościerzyny, a kończąc na Wejherowie i Gdańsku. Wraz z nauczycielem Franciszkiem Żurkiem napisał historię Seminarium Nauczycielskiego w Kościerzynie, która ukazała się drukiem w 1935 r. pt. Zarys dziejów i działalności Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego w Kościerzynie.

Dzięki inicjatywie Gminy Wejherowo i Zarządu Głównego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego odbywa się szereg wydarzeń, których celem jest przybliżenie mieszkańcom regionu nie tylko spuścizny literackiej ks. dr. Leona Heykego, ale również jego działalności duszpasterskiej i wychowawczej.

J. Borchmann


Finał konkursu Kaszubi wczoraj i dziś

14 maja, w Kościerzynie odbył się półfinał i finał wojewódzkiego konkursu "Kaszubi wczoraj i dziś", organizowanego od kilku lat przez Muzeum Ziemi Kościerskiej. Tegoroczna edycja przeprowadzona została pod tytułem: „Pieśniarz północy – Ks. dr Leon Heyke (1885-1939) – życie i twórczość”. Temat wpisuje się w ustanowiony przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie Rok Leona Heykego.

Do pierwszego etapu konkursu przystąpiło ok. 500 gimnazjalistów. Wśród sześciu finalistów znalazło się aż 4 uczniów z Zespołu Szkół w Gowidlinie. Pozostali reprezentowali gimnazja w Leźnie i Sulęczynie. Oceniała ich komisja w składzie: prof. Tadeusz Linkner (przewodniczący), prof. Edward Breza i Krzysztof Jażdżewski – dyrektor MZK.  Najlepsza okazała się Karolina Bartosik z gimnazjum w Leźnie, drugie miejsce zdobyła Anna Mikielewicz (ZS w Gowidlinie), trzecie miejsce na podium zajęła Julia Formala (ZS w Gowidlinie). Laureaci konkursu otrzymają dodatkowe 5 punktów w procesie rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych.

Wyniki finału i półfinału opublikowane zostały na stronie Muzeum Ziemi Kościerskiej pod linkami:

http://muzeum.kna.pl/i/konkurs_kaszubi_2015/protokol_nr_1_komisji_polfinal.pdf

http://muzeum.kna.pl/i/konkurs_kaszubi_2015/protokol_nr_2_komisji_final.pdf

Na stronie Muzeum znaleźć można także test, który rozwiązywali półfinaliści konkursu, wraz z zaznaczonymi odpowiedziami: 

http://muzeum.kna.pl/i/konkurs_kaszubi_2015/test_etap_ii_z_odpowiedziami.pdf

Uroczyste zakończenie konkursu wraz z wręczeniem nagród odbędzie się 11 czerwca 2015 r. w Kościerzynie w Sali Widowiskowej im. L. Szopińskiego w Kościerzynie. Podczas uroczystości odbędzie się także konferencja popularno-naukowa poświęcona tematyce kaszubsko-pomorskiej.

Patronat nad wydarzeniem objęli Pomorski Kurator Oświaty i Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie.

jb


"Z lirycznej i epickiej twórczości Leona Heykego" - promocja książki Tadeusza Linknera

W dniu 29 września w filii nr 1 Biblioteki Publicznej Gminy Wejherowo w Bolszewie odbyła się promocja książki Tadeusza Linknera pt. "Z lirycznej iepickiej twórczości Leona Heykego". Książka została wydana w serii "Biblioteczka Gminy Wejherowo" przez Bibliotekę w Bolszewie w koedycji z gminą Wejherowo. Należy dodać, iż wydanie publikacji wiąże się z trwającym w gminie Wejherowo "Roku Leona Heykego". W tym roku ukaże się jeszcze jedna pozycja książkowa pt. "Dzieło ks. Leona Heykego" pod red. Janiny Borchmann i jest ona pokłosiem konferencji popularnonaukowej, i pleneru malarskiego w Górze inspirowanego twórczością ks. dr. Leona Heykego.

Gości przywitała Janina Borchmann gospodarz obiektu. Wśród licznie przybyłych gości był Pan Kazimierz Kendziora - radny z Gowina, który reprezentował Wójta gminy Wejherowo, Henryk Miotk - dyrektor SSP w Nowym Dworze Wejherowskim, grono artystów z różnych stowarzyszeń i kół malarskich.

Na wstępie dyrektorka biblioteki - Pani Janina Borchmann przedstawiła bohaterki wieczoru, malarki Alinę Żywicką i Bogusławę Bach. Bogaty zbiór obrazów na wernisażu pt. "W obrazach uczuć świat cały" Panie posłużyły się cytatami inspirowanymi swoją pasją. Upominki książkowe o podziękowania malarkom wręczył radny K. Kendziora.

Pan prof. Tadeusz Linkner omówił promowaną tego wieczoru książkę, podkreślając, "Chociaż nie omówiono tutaj całej twórczości ks. dr Leona Heykego, to trzy rozdziały tej pracy poświęcone jego lirycznej i epickiej twórczości pozwalają się zorientować, jak doskonale radził sobie ze słowem poetyckim, którym umiał trafnie wyrazić swoje myśli. Rozpoczął od liryki, z której wybrano tutaj "Spiéw miłosny", by pokazać, jaką gradację uczuć umiał swoim słowem wyrazić, a potem była już tylko epika, wyrażana prozą i wierszem. Udało mu się przy tym przekonująco oddać zarówno w liryce jak epickim poemacie "Dobrogost i Miłowsława" psychodramę i metamorfozę podmiotu lirycznego. Natomiast, gdy zajął się kaszubskimi podaniami, skorzystał z takich, które dobrane wedle odpowiedniego klucza do kaszubskich miast najcelniej oddawały ich charakter i kaszubskość. I chociaż nie wszystkie na miano ludowych podań w tej antologii zasługiwał, to Heyke umiał doskonale wskazać mityczne i historyczne treści. Czynił tak dlatego, bo nie wyobrażał sobie, aby można było opowiadać średniowieczne dzieje bez dawnych wierzeń i obrzędów, jeżeli nowa wiara zaledwie nastała. Zresztą podaniami, w których o rodzimej północnej aurze nie zapomniał, niejednokrotnie bogacił pisany w bliskim im czasie epicki poemat "Dobrogosta i Miłosławę". Jak natomiast było z jego dramaturgicznymi szołobułkami i satyrą humorem i fantazją nasyconymi "verglami", o tym jeszcze nie powiedziano, co wcale nie znaczy, że sprawa została zamknięta. Pewne jest natomiast, że w jego twórczości wiele wspólnych miejsc wskazuje na jednię liryki z epiką, w której przecież uczucia tak wiele.

Najlepiej jest to widoczne w "Dobrogoście i Miłosławie", epickim utworze zasługującym najpierw na miano epopei, a potem balladowego poematu, w którym obok lirycznych treści mamy wiele gdańskiej, kaszubskiej, morskiej i pomorskiej materii, nie mówiąc o słowiańskiej i kaszubskiej mitologii i demonologii, wspomaganej trafnymi środkami artystycznymi czy onirycznymi wizjami i wreszcie słowiańskim imiennikiem. Natomiast uniwersalna kreacja tytułowych bohaterów, zasługujących na miano mitycznych herosów, zda się być odpowiednia nie tylko na tamte, ale i obecne czasy, łamiące wszelkie ustalone tradycją zachowania i normy. Stąd jak najbardziej sensownie i trafnie mówił Heyke o tym poemacie, jako "nowoczesnej (.) epopei" i nazywając go "opowiadaniem nowożytnego człowieka", co nie uszło uwadze współczesnych badaczy jego twórczości. Wszak słuszne były jego słowa, wypowiedziane po śmierci Majkowskiego w roku 1938 o literaturze kaszubskiej, słowa, które obecnie jak najbardziej się sprawdzają i oby było tak dalej: "Małe i marne było ziarno, które przed laty zasiano, a teraz wyrosło na drzewo rozłożyste, w którego cieniu można spoczywać. Literatura nasza, z początku zabawka nielicznych kaszubologów, obecnie poważnieje, potężnieje, jędrznieje /.../ Mamy liryki, epopeje i dramaty, mamy powieść i historię. Trud nasz nie był daremny, to mnie pociesza".

W czasie spotkania profesor wpisywał dedykacje kupującym. Książka sprzedawana była w cenie promocyjnej 20 zł.

Poczęstunek przygotowały malarki, goście częstowali się przepysznymi ciastami przy kawie, owocach i lampce wina. Atmosfera wspaniała, była to kolejna udana impreza.

Oprac. J. Borchmann


W kościerskiej „dwójce” odbyły się uroczystości poświęcone patronowy szkoły - Leonowi Heykemu

Fot. jb (arch. MZK)

9 października w Szkole Podstawowej nr 2 im. ks. dra Leona Heykego w Kościerzynie świętowano 70-lecie powstania placówki, połączone z  50. rocznicą nadania patrona i obchodami Roku Leona Heykego na Pomorzu.

W obchodach udział wzięli m.in. przedstawiciele lokalnych władz, z których część swoje pierwsze kroki w edukacji stawiała właśnie w kościerskiej „dwójce” oraz dawni nauczyciele i dyrektorzy szkoły. Ich wspomnienia z pierwszych lat działalności szkoły oraz uroczystości nadania patrona znalazły się na specjalnie przygotowanym na piątkowe obchody filmie. Pokazano także archiwalne nagrania sprzed 50 lat, z uroczystości nadania im. Heykego szkole oraz odsłonięcia pamiątkowej tablicy poświęconej patronowi, na wybór którego duży wpływ mieli ówcześni działacze kaszubscy, związani z kościerskim oddziałem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Uczestnicy piątkowej uroczystości mieli też okazję poznać bliżej postać Leona Henkego dzięki przygotowanej przez muzeum w Wejherowie wystawie mu poświeconej.  

Przypomnijmy, rok 2015 w Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim upływa pod patronatem Leona Heykego. Pochodzący z Nordy pisarz i poeta, nazywany pieśniarzem północy, wspólnie z Aleksandrem Majkowskim i Janem Karnowskim, zaliczany jest do wielkiej trójcy młodokaszubów i głównych twórców literatury kaszubskiej. Przez 20 lat związany był z Kościerzyną, gdzie pełniąc posługę duszpasterską zasłynął jako wychowawca młodzieży, który zarażał swoich uczniów zamiłowaniem do kaszubszczyzny.


 

© Copyright 2005 - 2019 Portal Regionalny kaszubi.pl
Wydawnictwo Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
Projekt graficzny: Iselin
Webmaster: Łukasz Makurat
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij na to powiadomienie, aby je zamknąć.