Do poprawnego działania strony wymagane jest włącznenie obsługi javascript. Zmień to w opcjach Twojej przeglądarki i odśwież stronę.
Ciągle żywe rany
piątek, 29 marca 2013

Z Sylwią Bykowską, autorką książki Rehabilitacja i weryfikacja narodowościowa ludności polskiej w województwie gdańskim po II wojnie światowej rozmawiamy o tym, jak odbywało się wpisywanie na volkslistę na Pomorzu i jak traktowano rdzennych mieszkańców po wkroczeniu Armii Czerwonej.

Jak to się stało, że osoba niezwiązana rodzinnie z Kaszubami zajęła się tym mało znanym i nierozumianym w innych częściach Polski tematem?

Te właśnie argumenty – mało znany i nierozumiany temat – zadecydowały o tym, że postanowiłam zająć się problematyką powojennych losów ludności wpisanej na Niemiecką Listę Narodowościową (NLN; Deutsche Volksliste, DVL). Początkowo rozważałam zbadanie kwestii kształtowania się nowej społeczności powstałego 30 marca 1945 r. województwa gdańskiego. Jednak w miarę zgłębiania tematu – zetknięcia się tu różnych grup ludności, osadników, tzw. repatriantów, oraz polskiej ludności rodzimej – przekonałam się, jak niewiele wiemy o położeniu tej ostatniej, po 1945 r. zresztą także wewnętrznie zróżnicowanej. Mamy tu co najmniej trzy kategorie: ludność kaszubska i kociewska, polska ludność rodzima Powiśla oraz Polonia gdańska. Chodzi głównie o to, że po zakończeniu wojny rodzimi mieszkańcy terenów przynależnych do województwa gdańskiego mogli się spodziewać, iż nadszedł czas, gdy to właśnie oni będą pełnić tu rolę gospodarza. Tymczasem sprawy potoczyły się w odwrotnym kierunku. W warunkach masowego osadnictwa z głębi kraju i tzw. repatriacji Zabużan oraz pod wpływem forsowanej przez władze komunistyczne ideologii pionierskiej, położenie rodzimych Polaków okazało się bardzo trudne. Stanowili oni kategorię osób traktowaną podejrzliwie i niepewnie przez przyjezdnych, raczej nie tworzyli głównego nurtu życia społeczno-politycznego. Dodatkowo ich status jako polskich obywateli był niewyjaśniony z dwóch powodów. Po pierwsze jako właśnie tych, którzy w latach wojny ulegli zniemczeniu poprzez wpis na volkslistę (powiaty przed wojną polskie: kościerski, kartuski, tczewski, starogardzki oraz morski za wyjątkiem gminy Wierzchucino) lub też, po drugie, jako byłych obywateli państwa niemieckiego (powiaty lęborski, elbląski, sztumski, malborski, kwidzyński, a także do maja 1946 r. bytowski, słupski, sławneński, miastecki oraz tereny byłego Wolnego Miasta Gdańska). W pierwszym przypadku obowiązywał proces rehabilitacji, natomiast w drugim weryfikacji narodowościowej. I właśnie ze względu na kompletny brak opracowań dotyczących tej problematyki uznałam, że w przypadku gdańskiej społeczności po 1945 r. w pierwszym rzędzie należy podjąć badania właśnie nad nią. 

Jak wyglądało w praktyce wpisywanie na volkslistę?

W Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie (Reichsgau Danzig-Westpreussen) w pierwszej kolejności wpisywano na Niemiecką Listę Narodowościową miejscowych Niemców oraz wytypowanych w czasie trwającej od maja 1941 r. tzw. selekcji wstępnej (Vorerfassung) reprezentantów – jak to określano w nazistowskiej terminologii – „warstwy pośredniej”. Głównie Kaszubów postrzegano jako ludność, która w latach pruskiej niewoli pozostawała pod wpływem niemieckiej kultury, a w okresie po I wojnie światowej jedynie „chwilowo” uległa polonizacji. W związku z tym stanowiła grupę „pomiędzy”, którą w niedalekiej przyszłości uda się pozyskać z powrotem dla niemczyzny. Początkowo uciekano się do metody szantażu ekonomicznego, starano się pozyskać osoby, którym uprzednio skonfiskowano gospodarstwo, lub też te, którym nie przyznano renty czy zapomogi. Tutejszy namiestnik Albert Forster chciał się zorientować, ilu będzie chętnych do dobrowolnego akcesu na volkslistę. Była to swoista przymiarka do wszczęcia zasadniczej akcji niemczenia.

Ta przymiarka nie była jednak zbyt owocna…

Pierwsze próby bezpośredniej germanizacji mieszkańców Pomorza nie odniosły spodziewanego rezultatu. Na przykład w gminie Gniew-wieś, liczącej 4 125 mieszkańców tylko 650 osób do końca 1941 r. dobrowolnie wpisało się na volkslistę. W tym też terminie na terenie powiatu tczewskiego złożono 6 847 wniosków o wpis na Niemiecką Listę Narodowościową, natomiast w Starogardzie Gdańskim akces do przyjęcia III grupy NLN wyraziło około 95 polskich rodzin. Podobne wyniki akcja germanizacyjna osiągnęła w pierwszym etapie w pozostałych powiatach pomorskich. Forster, niezadowolony z efektów „selekcji z grubsza”, zarządził 30 października 1941 r., aby osoby wahające się przed złożeniem wniosku lub odmawiające przyjęcia volkslisty, przekazywać miejscowym placówkom służby bezpieczeństwa.

Sytuacja diametralnie się zmieniła, gdy Forster 22 lutego 1942 r. ogłosił słynny Aufruf, czyli odezwę do ludności, w której zapowiedział, że osoby uznające siebie za Polaków będą traktowane na równi z najgorszymi wrogami narodu niemieckiego. Odezwę opublikowały główne pisma pomorskie (np. „Deutsche Rundschau”), następnie zaś została ona rozplakatowana. Decyzję należało podjąć ostatecznie do 31 marca 1942 r. Był to więc bardzo krótki termin. Z zagadnienia Niemieckiej Listy Narodowościowej uczyniono pierwszorzędną kwestię władz okupacyjnych oraz NSDAP. Do 15 marca 1942 r. Forster polecił odłożenie wszelkich innych prac na rzecz właśnie bezpośredniej germanizacji, przejął także osobiście pieczę nad całością akcji. Komisje rekrutacyjne rozpoczęły działalność z dniem 1 kwietnia tego roku.

Odezwa Forstera zapoczątkowała okres masowego, przymusowego wpisu Polaków na volkslistę. Ludzi poddawano systematycznej presji psychicznej i przemocy fizycznej. Agitację wpisową prowadzono poprzez nagabywanie w mieszkaniach i miejscach pracy, posługując się przy tym argumentami na granicy perswazji i groźby. Dodatkowo skrócono procedurę wpisową do podpisania kwestionariusza o treści: „Wnoszę o wpisanie mnie oraz mojej rodziny na niemiecką listę narodową. Do rodziny mojej należą...” 

Rozmawiał Piotr Dziekanowski

Całość w kwietniowym numerze "Pomeranii".

NAJNOWSZE ARTYKUŁY
© Copyright 2005 - 2019 Portal Regionalny kaszubi.pl
Wydawnictwo Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
Projekt graficzny: Iselin
Webmaster: Łukasz Makurat
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij na to powiadomienie, aby je zamknąć.