Do poprawnego działania strony wymagane jest włącznenie obsługi javascript. Zmień to w opcjach Twojej przeglądarki i odśwież stronę.
10 lat ustawy o języku regionalnym na Kaszubach
piątek, 3 kwietnia 2015

Gdy na początku 2005 r. Sejm uchwalił ustawę o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, dwie rzeczy były pewne: jedna, że właśnie zakończono prace nad najdłużej procedowaną ustawą w historii parlamentaryzmu III RP, a druga, że praktyka realizacji jej zapisów będzie kluczowa i niekoniecznie łatwiejsza od procesu uchwalania. 

Jak mówił na uroczystości podpisania tej ustawy ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski, miała ona być swego rodzaju konstytucją mniejszościową. A konstytucje, jak wiadomo, mają wielki walor ustrojodawczy, zapewniają stabilność praw, nie zmienia się ich często i wyrażają filozofię, którą kieruje się prawodawca. Z natury norm ustawowych wynika, że muszą być spisane na pewnym poziomie ogólności. Na Pomorzu akt ten miał wywołać poważne skutki. Za jedyny język regionalny w Polsce uznano język kaszubski używany tylko przez ludność zamieszkującą od pokoleń zwarty obszar Pomorza. 

Korzyść 1: Polska dzięki ustawie przestrzega dobrych standardów 

Uchwalaniu ustawy towarzyszyły olbrzymie emocje i ostre spory. Część środowisk jej przeciwnych formułowała nawet zarzuty, że jakoby przyjęcie ustawy zagrozi integralności terytorialnej państwa. Po dziesięciu latach przekonać się mogą, jak absurdalne były to tezy, bo żadna z gmin z powodu wprowadzenia tej ustawy nie stała się „mniej polska”, a wręcz przeciwnie: Rzeczpospolita zyskała argument, że przestrzega dobrych standardów wobec mniejszości narodowych oraz języka regionalnego, czego nie można powiedzieć np. o Francji, Grecji, Litwie, Białorusi czy Ukrainie. Ostatnie wydarzenia na wschodzie Europy pokazują, że kwestii etnicznych i językowych nie można lekceważyć w polityce władz państwowych, regionalnych i lokalnych. 

W Polsce mechanizmy naszej ustawy o mniejszościach oraz języku regionalnym funkcjonują w zasadzie poprawnie, chociaż znalazłyby się obszary, gdzie mogłaby lepiej oddziaływać (głównie w praktyce działania samorządów terytorialnych). W momencie uchwalenia ustawy przeszliśmy od sporów wokół abstrakcyjnych postulatów, wielkich dyskusji, na poziom pragmatyczny, konkretny – problemów sprowadzających się do pytania: Jak jej zapisy realizować? A rzeczywistość ustawowa pełna różnych administracyjnych kontekstów i niuansów wymagała żmudnej oraz konsekwentnej pracy, a to już dla lubujących się w rozideologizowanych dyskusjach za wiele.

Korzyść 2: Otworzyły się nowe możliwości dla Kaszubów 

Uznanie przez państwo polskie języka kaszubskiego za język regionalny i w konsekwencji ratyfikacja Europejskiej karty języków regionalnych lub mniejszościowych dały Kaszubom nowe możliwości. W wielu społecznościach lokalnych Pomorza starano się z nich korzystać – choć nie wszędzie i nie wszyscy. Nie brakuje przecież miejsc, gdzie przy sprzyjających warunkach i pozytywnie nastawionym otoczeniu nic nie zrobiono, aby po tę szanse sięgnąć. Generalnie jednak po 10 latach obowiązywania ustawy trzeba przyznać, że wśród regionów Rzeczpospolitej największe i najwidoczniejsze zmiany wywołała ona właśnie na Kaszubach. Można zaryzykować tezę, że kluczem do tego okazała się determinacja i aktywność środowiska Zrzeszenia.

Ustawa o mniejszościach oraz języku regionalnym została przetłumaczona na język kaszubski i jest pierwszym oficjalnym aktem ustawowym w tym języku. Dała możliwość zapisywania imion i nazwisk w języku kaszubskim oraz stosowania tego języka jako języka pomocniczego w gminach. Akurat te prawa są bardzo rzadko wykorzystywane, bo tylko 5 gmin (Parchowo, Sierakowice, Linia, Żukowo i Luzino) wpisało się do urzędowego rejestru gmin z językiem pomocniczym, ale w żadnej z nich dotychczas nie przygotowywano dokumentów w języku pomocniczym i nie stosowano dodatków do pensji, do czego ustawa zachęcała, dla urzędników obsługujących klientów w języku kaszubskim. To są w dużej mierze martwe przepisy – niestosowane w praktyce. Natomiast ustalanie dodatkowych tradycyjnych nazw miejscowości i obiektów fizjograficznych, a w konsekwencji umieszczanie ich na oficjalnych tablicach jest coraz szerzej wykorzystywane na Pomorzu. Jednak uruchomienie tego procesu i zmaterializowanie woli lokalnych społeczności wcale nie było takie proste.

NAZWY DODATKOWE W JĘZYKU REGIONALNYM 

Chociaż ustawa weszła w życie 1 maja 2005 r., jednak nie było do niej rozporządzeń wykonawczych. W drodze ustaleń, konsultacji i różnych zabiegów wykuwały się szczegóły określające np. parametry tablic drogowych, na których miały się znaleźć nazwy dodatkowe w języku regionalnym. I tak ministerstwo transportu zaproponowało, aby nazwy dodatkowe były mniejsze niż nazwy urzędowe w języku polskim. Spotkało się to z oficjalnym sprzeciwem Zrzeszenia, bo czy nazwy umieszczone mniejszą czcionką nie byłyby w odbiorze społecznym uważane za mniej ważne? Przecież ustawodawca nakazuje tylko, że po nazwie polskiej ma być nazwa kaszubska, i nie odnosi się do relacji wielkości tych nazw na tablicach, a sama ustawa ma na celu też podniesienie prestiżu, a nie deprecjonowanie języka regionalnego. Na innym etapie pojawił się natomiast problem: ustawodawca przewidział, że za wymianę tablic z nazwami miejscowymi w związku z ustaleniem dodatkowych tradycyjnych nazw w języku regionalnym (art. 15. ust. 2) płacić będzie budżet państwa, ale wymiana tablicy na nową (na ogół większą) pociąga za sobą konieczność wymiany słupków, na których dotychczasowa tablica stała, więc nasunęło się pytanie: Kto będzie finansował wymianę słupków i czy słupek jest elementem tablicy? Pojawiła się też inna kwestia do rozstrzygnięcia, której ustawodawca nie przewidział: koszty wymiany tablic, jak wspomnieliśmy, pokrywa budżet państwa, ale komu i na jakiej podstawie dysponent budżetu państwa (w tym wypadku MSWiA) ma przekazać te środki publiczne na wymianę tablic? Ustalono, że skoro gmina wnioskuje o ustalenie dodatkowych nazw, to środki na wymianę tablic w drodze porozumienia MSWiA przekaże gminie, która przeprowadzi przetarg i po wymianie tablicy rozliczy się w tym samym roku budżetowym z MSWiA. Byłoby to rozwiązanie proste, gdyby gmina zarządzała wszystkimi drogami na swoim obszarze, ale w Polsce mamy też drogi krajowe, wojewódzkie i powiatowe, a przecież zarządcy tych dróg nie mają żadnego obowiązku zgodzić się na postawienie tablic z dodatkowymi nazwami. O ile na ustawienie przy drogach tablic z nazwami kaszubskimi po różnych perturbacjach udało się wypracować sprawną procedurę administracyjną, o tyle na wprowadzenie tablic z analogicznymi nazwami na stacjach i przystankach kolejowych na Pomorzu jeszcze nikt się „nie odważył”. Nikt dotąd nie zebrał sił, aby to przewalczyć, ale wbrew opiniom władz kolejarskich zgodnie z polskim prawem JEST TO MOŻLIWE. 

PIERWSZE DWUJĘZYCZNE TABLICE: GMINA STĘŻYCA 2006–2008

Szereg wyżej wymienionych problemów i wątpliwości musiano rozstrzygać w związku z zainicjowaniem w gminie Stężyca i Chmielno procedury wprowadzania dodatkowych tradycyjnych nazw w języku kaszubskim. 25 stycznia 2006 (czyli rok od podpisania przez prezydenta ustawy) zebrania wiejskie Szymbarka i Potuł (gmina Stężyca) jednomyślnie przyjęły wniosek do rady gminy o oficjalne ustalenie kaszubskich nazw miejscowych. Przypomnieć należy, że ustawa dopuszcza możliwość wprowadzenia nazw kaszubskich w dwóch przypadkach: gdy w gminie zgodnie z wynikami ostatniego spisu powszechnego więcej niż 20% mieszkańców zadeklarowało posługiwanie się językiem kaszubskim, lub gdy więcej niż połowa mieszkańców poszczególnych miejscowości w konsultacjach społecznych opowiedziała się za tymi nazwami dodatkowymi. Chociaż obie gminy zdecydowanie spełniały pierwszy wymieniony warunek, to jednak ówczesna interpretacja przepisów przez MSWiA wymagała przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami wszystkich miejscowości tych gmin. Społeczności lokalne nie zraziły się tym, i tak ponad 95% mieszkańców opowiedziało się za nazwami kaszubskimi. 

17 października 2006 r. Rada Gminy Stężyca jednomyślnie przyjęła uchwałę o wystąpieniu do MSWiA o wpisanie gminy do rejestru gmin z urzędowymi nazwami w języku kaszubskim i uchwałę o ustaleniu dodatkowych nazw miejscowości. Po ponad roku, bo dopiero 17 listopada 2007 r., minister dokonał tego wpisu i ustalił pierwsze oficjalne nazwy kaszubskie, co wcale nie oznaczało jeszcze, że szybko znajdą się one na tablicach. Po rozstrzygnięciu innych wątpliwości finansowo-technicznych, o których mowa była wyżej, 21 lipca 2008 r. w Szymbarku postawiono legalnie pierwsze tablice z dodatkowymi nazwami miejscowości w języku kaszubskim. Radość i uśmiechy uczestników tego wydarzenia, widoczne na pamiątkowych zdjęciach, podyktowane chyba były tym, że udało się pokonać gąszcz administracyjnych barier, oraz przekonaniem, że kolejnym gminom teraz będzie łatwiej. 

KONSULTACJE: Z MIESZKAŃCAMI I EKSPERTAMI

Pierwszym miastem, które przeszło całą procedurę wprowadzania dodatkowych nazw kaszubskich, był Bytów. Współcześnie 21 gmin na Pomorzu wprowadziło dodatkowe tradycyjne nazwy miejscowości w języku kaszubskim. Po dziesięciu latach obowiązywania ustawy w niespełna 1200 miejscowościach w Polsce postawiono tablice z dodatkowymi tradycyjnymi nazwami w językach mniejszościowych lub w języku regionalnym – w ¾ przypadków to miejscowości z nazwami kaszubskimi na Pomorzu. Na wymianę tablic w związku z ustaleniem dodatkowych nazw w języku regionalnym w latach 2008–2014 do pomorskich gmin z budżetu państwa przekazano ok. 3 mln zł. 

Na Pomorzu zdawano sobie sprawę z tego, jak ważna dla powodzenia procesu wprowadzania dwujęzycznych tablic jest akceptacja społeczna. Środowisko Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego przeprowadziło setki szkoleń i spotkań informacyjnych, na których samorządowcom i ogółowi mieszkańców tłumaczono idee i procedury wprowadzania nazw kaszubskich. Za tym szły artykuły w prasie, na portalach internetowych, audycje w radiu i telewizji. Udało się dzięki temu wyjaśniać wątpliwości i obawy, a tych nie brakowało. Bez aprobaty mieszkańców nie byłoby tablic z nazwami kaszubskimi. Ponadto, co ważne, ustawodawca wymaga, aby były to nazwy tradycyjne – stosowane na danym terenie od pokoleń. Do ich ustalenia konieczne więc były konsultacje z ekspertami w dziedzinie języka kaszubskiego, a w tym historii języka. Nazwy własne miejscowości to przecież element niematerialnego dziedzictwa ważny dla zachowania tożsamości Kaszub. Cześć gmin zdecydowała się, żeby dodatkowe tradycyjne nazwy miejscowości ustalono również dla osad, kolonii, przysiółków czy części wsi. Dla specyfiki lokalnej ma to znaczenie. Niestety nie we wszystkich gminach tak postąpiono, nie brakuje przypadków, że władze gminy ustaliły nazwy kaszubskie i postawiły tablice tylko dla największych miejscowości (głównie sołeckich) na swoim terenie. Z tego powodu powstało nawet pewne zamieszenie, bo przy okazji stawiania kaszubskich tablic urzędnicy gminni próbują „skasować” nazwy przysiółków czy kolonii, które od lat były wpisywane np. w dowodach osobistych mieszkańców tych jednostek osadniczych. 

Nazwy kaszubskie mogą być używane tylko po urzędowych nazwach w języku polskim, a i z nazwami w języku polskim nie brakowało problemów. Trafiały się przypadki, że administracja gminna posługiwała się nazwami polskimi, których zapis nie był spójny z tym, co wskazywała administracja rządowa. Sytuacja poprawiła się w końcu 2012 r., gdy minister administracji wydał rozporządzenie w sprawie wykazu urzędowych nazw miejscowości i ich części, gdzie podano wszystkie nazwy miejscowości w języku polskim występujące na terenie Rzeczpospolitej. W ten sposób wywiązano się z realizacji obowiązku nałożonego ustawą z… 2003 r. Warto wspomnieć w tym miejscu, że nie doczekaliśmy się dotychczas urzędowego wykazu nazw w języku polskim obiektów fizjograficznych (jezior, rzek, nizin, wyżyn, wzgórz, szczytów, kompleksów leśnych, zatok, półwyspów itd.). A to niestety blokuje wprowadzanie oficjalnych nazw obiektów fizjograficznych w języku kaszubskim, bo ustawodawca nie dopuszcza takiej możliwości, że obiekt mógłby mieć nazwę po kaszubsku, jeśli nie ma urzędowej nazwy po polsku.

Łukasz Grzędzicki

Cały tekst można znaleźć w kwietniowej "Pomeranii".

NAJNOWSZE ARTYKUŁY
© Copyright 2005 - 2020 Portal Regionalny kaszubi.pl
Wydawnictwo Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
Projekt graficzny: Iselin
Webmaster: Łukasz Makurat
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij na to powiadomienie, aby je zamknąć.