Do poprawnego działania strony wymagane jest włącznenie obsługi javascript. Zmień to w opcjach Twojej przeglądarki i odśwież stronę.
Pomnik Pamięci Ofiar Zbrodni Pomorskiej 1939
wtorek, 5 czerwca 2018
Nie znaleziono zdjecia
Wizualizacja parku pamięci i pomnika Pamięci Ofiar Zbrodni Pomorskiej 1939, aut. Zbigniew Mikielewicz

Idea budowy pomnika Pamięci Ofiar Zbrodni Pomorskiej 1939

Pomnik ofiar antypolskiej akcji eksterminacyjnej, przeprowadzonej przez Niemców na Pomorzu w 1939 roku, stanie w Toruniu, stolicy przedwojennego województwa pomorskiego. W komitecie budowy zasiadają samorządowcy, działacze społeczni, przedstawiciele kościołów i organizacji religijnych, przedstawiciele administracji rządowej oraz reprezentanci organizacji harcerskich województw kujawsko-pomorskiego i pomorskiego.   

Budowę obelisku Pamięci Ofiar Zbrodni Pomorskiej 1939 poparły w przyjętych uchwałach sejmiki województw kujawsko-pomorskiego i pomorskiego oraz Rada Miasta Torunia, ideę wspiera Instytut Pamięci Narodowej.

Koncepcja obejmuje stworzenie w sąsiedztwie toruńskiego Muzeum Etnograficznego, pomiędzy ulicami: Uniwersytecką i Jana Henryka Dąbrowskiego, parku pamięci, którego centralnym elementem będzie „rozstrzelany dom” – bryła z białego kamienia z dużą wyrwą pośrodku, odsłaniającą metalową płytę z wyrytymi nazwami blisko 400 miejscowości, w których Niemcy dokonywali egzekucji. Obok pojawią się nota historyczna i fragment wiersza Zbigniewa Herberta „Pan Cogito o potrzebie ścisłości”. Otoczeniem będzie zieleń, ale sama bryła stać będzie na symbolizującej masowy grób „bliźnie w ziemi”, która w założeniu nigdy nie zarośnie trawą.

W sąsiedztwie zaplanowano mniejsze kamienne obiekty. W jednym z nich kropla po kropli do niewielkiej niecki kapać będzie woda. To symboliczne wskazanie, że choć od tamtej pory minęło wiele czasu zbrodnia pomorska nigdy nie została rozliczona.

Odsłonięcie zaplanowano na początek października.

Autorem pomnika jest znany rzeźbiarz Zbigniew Mikielewicz, który stworzył m.in. też poświęconą dowódcom marynarki wojennej RP Kwaterę Pamięci na gdyńskim Oksywiu oraz pomniki dowódcy AK Stefana Grota Roweckiego w Warszawie i ostatniego przedwojennego wojewody pomorskiego oraz pierwszego Prezydenta RP na uchodźstwie Władysława Raczkiewicza. Ten ostatni stoi przed gmachem Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu.

Krotki rys historyczny

Jesienią 1939 roku, w blisko 400 miejscowościach, na terenie przedwojennego województwa pomorskiego, zostało zamordowanych 30 tysięcy Polaków. Zginęli najczęściej z rąk swych dotychczasowych sąsiadów – Niemców. 

Po wkroczeniu na teren województwa pomorskiego, jesienią 1939 roku, Niemcy przystąpili natychmiast do akcji „odpolszczania” tej części polskich ziem, którą przyłączono do III Rzeszy. Zaplanowane jeszcze przed wybuchem wojny i przeprowadzone według przygotowanych zawczasu list proskrypcyjnych masowe rozstrzeliwania ludności cywilnej, przede wszystkim inteligencji oraz osób zaangażowanych w umacnianie polskości, pochłonęły około 30 tysięcy ofiar. Około, ponieważ Niemcy nie tylko pozbawili ich życia, ale często też tożsamości. By ukryć ślady zbrodni niszczyli wszystkie dokumenty. A w 1944 roku, na kilka miesięcy przed wkroczeniem Armii Czerwonej, wykopali większość ciał pomordowanych i spalili.

Sprawcami mordów byli miejscowi Niemcy zrzeszeni w organizacji Selbstschutz Westpreussen, nadzorowani przez SS. Większość z nich uniknęła odpowiedzialności. Członkiem Selbstschutzu mógł zostać każdy volksdeutsch zdolny do służby wojskowej, w wieku od 17 do 45 lat.

„Volksdeutsche znają ten kraj, jest on wszakże ich ojczyzną. Znane im są wszystkie zakamarki, pomagają więc policji odnaleźć każdego ukrytego polskiego przestępcę. Znają polski język, mają otwarte oczy i uszy na wszystko” – donosił 30 stycznia 1940 r. „Ostdeutscher Beobachter”.  

Dowódcą Selbstschutzu na terenie przedwojennego województwa pomorskiego, był oficer SS Ludolf von Alvenleben, adiutant Reichsfuehrera Heinricha Himmlera. W raporcie z 7 października 1939 r., jednym z nielicznych dokumentów zbrodni, który dotrwał do naszych czasów, pisał że dowodzone przez niego jednostki aresztowały 17 667 ludzi i „zlikwidowały” 4 247 Polaków. A to był dopiero początek rozstrzeliwań.

Wykaz miejsc pamięci

Mogiła w Mniszku


Biogram Dr. Józefa Bednarza

Wybitny polski psychiatra, od 1932 roku dyrektor szpitala w Świeciu. W 1939 roku, dobrowolnie, poszedł na śmierć, nie chcąc opuścić swoich pacjentów, których Niemcy uznali za „niegodnych życia”. 2 października 2018 roku, w 139 rocznicę urodzin dra Bednarza, w Toruniu zostanie odsłonięty pomnik Pamięci Ofiar Zbrodni Pomorskiej. Na terenie przedwojennego województwa pomorskiego, jesienią 1939 roku, Niemcy zamordowali około 30 tysięcy osób, w tym 1350 chorych ze szpitala psychiatrycznego w Świeciu.

Doktor Bednarz urodził się 2 października 1879 w Tyfilisie (obecnie Tbilisi Gruzja). Ukończył medycynę na Akademii Wojskowo-Medycznej w Petersburgu. Najpierw praktykował w Petersburgu, a następnie, w 1905 przeprowadził się do Warszawy. Pracował w Szpitalu dla Chorych Umysłowo św. Jana Bożego.

Jednocześnie działał w, nielegalnej na terenie zaboru rosyjskiego, Polskiej Partii Socjalistycznej. Aresztowany i osadzony w Cytadeli Warszawskiej, w 1906 roku. Po uwolnieniu wyjechał do Lwowa, a następnie ponownie do Petersburga, gdzie kontynuował działalność jako psychiatra.

Do niepodległej Rzeczypospolitej powrócił w 1921 roku. Pracował m.in. w szpitalu w Tworkach pod Warszawą. W 1932 roku został dyrektorem Zakładu Psychiatrycznego w Świeciu.

Był zwolennikiem nowoczesnych metod leczenia, polegający na życzliwym, wręcz przyjacielskim kontakcie z pacjentami. Jego zdaniem „stosunek do ludzi chorych psychicznie jest miarą człowieczeństwa”. W tym duchu reformował świecki szpital, tworząc z niego jedną najnowocześniejszych placówek psychiatrycznych w Polsce.

Tymczasem Niemcy, którzy we wrześniu 1939 roku najechali II Rzeczypospolitą, oficjalnie głosili, że chorzy psychicznie są „niezdolni do współżycia społecznego i niegodni życia”. Dlatego po wkroczeniu do Polski natychmiast rozpoczęli mord pacjentów szpitali psychiatrycznych.

W momencie wybuchu wojny w świeckiej placówce przebywało 1700 pacjentów. Doktor Bednarz został uwięziony w areszcie domowym. Mimo to próbował ratować chorych, zwalniając, gdy to było możliwe, część z nich na kwatery prywatne lub do rodzin.

15 października 1939 rozpoczęły się, trwające tydzień czasu, rozstrzeliwania pacjentów szpitala psychiatrycznego w Świeciu. 1350 chorych, w tym 120 dzieci, wywieziono na teren żwirowni w Mniszku pod Świeciem, gdzie zostali zamordowani.

Doktor Bednarz nie opuścił swoich podopiecznych do końca. Nie skorzystał z możliwości ucieczki, wraz z jednym ze szpitalnych transportów trafił do żwirowni w Mniszku i tam został rozstrzelany.

Od 1980 roku lecznica w Świeciu nosi jego imię.

źródło: http://www.kujawsko-pomorskie.pl/idea-budowy-pomnika

NAJNOWSZE ARTYKUŁY
© Copyright 2005 - 2018 Portal Regionalny kaszubi.pl
Wydawnictwo Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
Projekt graficzny: Iselin
Webmaster: Łukasz Makurat
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij na to powiadomienie, aby je zamknąć.